czwartek, 10 lipca 2014

Je suis l`ambassadrice du Petit Marseillais - Jestem Ambasadorką Le Petit Marseillais


No i ja dzisiaj dostałam swoją paczkę Le Petit Marseillais. Niestety jak kurier dzwonił, to mnie nie było w domu więc odesłałam go do sąsiadki Edyty i ona miała tą przyjemność odebrania przesyłki. Ja za to bardzo się ucieszyłam bo wiedziałam, że to te kosmetyki (rano na facebooku było pytanie od Le Petit Marseillais czy już odebrałyśmy swoją paczkę). Jak już poszłam do niej , to oczywiście pochwaliłam się, opowiedziałam skąd je mam i przy niej otworzyłam paczkę i podarowałam próbki (mleczko do ciała "masło shea, olejek arganowy i słodki migdał" oraz żel pod prysznic "kwiat pomarańczy" ). Ucieszyła się podziekowała i powiedziała, że na pewno opowie mi o swoich doznaniach po wypróbowaniu.
Kolejna koleżanka - bo oczywiście nie mogłam powstrzymać się i musiałam powiedzieć, że mam i dziele się z olbrzymią chęcią bo wiem, że lubi nowości bo często dzielimy się opiniami o kosmetykach i nie tylko. Tak więc jak już nasze dzieci zasneły to szybko pędem poleciałam i wręczyłam jej próbki. Porozmawiałyśmy pośmiałyśmy się podziękowała, że o niej pamiętałam i da znać tzn podzieli się ze mną opinią o żelu do kąpieli i mleczku. Bardzo się ucieszyła, że mleczko ma w składzie masło shea - mówiła, że dużo o nim czytała, ale jeszcze nie miała okazji go wypróbować. No a teraz ma. :)

No to teraz moje wrażenia z żelu do kąpieli o zapachu kwiatu pomarańczy i mleczka do bardzo suchej skóry.
Gdy pierwszy raz powąchałam kremowy żel pod prysznic kwiat pomarańczy nie mogłam się go nawąchać.Tak ładnie pachnie, poczułam sie tak inaczej, lekko , po prostu odpłynęłam.
Po wysmarowaniu się mleczkiem - ten zapach przypomniał mi wakacje 12 lat temu, gdy spędzałam nad morzem w towarzystwie najlepszej przyjaciółki pod słońcem. Wieczorem zadzwoniłam do niej i przegadałyśmy prawie cały wieczór, właśnie o tamtych wakacjach i czasie bardzo wspaniale spędzonym. 
Nie sądziłam, że ten zapach mleczka i żelu pod prysznic przypomną mi najwspanialsze chwile jakie spedziłam jako nastolatka. Poczułam sie jakbym znowu miała 16lat. Mimo, że kiedyś nie uzywałam kosmetyków o takich zapachach zawsze mama kupowała wanilie. 
Skóra zrobiła się gładka i bardzo ładnie intensywnie pachnie po mleczku. 

Teraz mam możliwość i mogę a nawet chcę porównać Le Petit Marrseillais mleczko nawilżające do bardzo suchej skóry a nivea mleczko do bardzo suchej skóry, który wcześniej opisywałam, że jest niezastąpiony. Tak więc do dzieła!!
Prawe udo Nivea
Lewe udo Le Petit Marseillais
Co lepiej zadziała? A może będą obydwa bardzo dobre?? 

Akurat po ostatnniej przerwie przyda mi sie ponowne nawilżenie ud, bo znowu porobiły mi sie chrostki i są suche.

#AmbasadorkaLPM

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz