W takich sytuacjach jesteśmy już bezradne nie mamy siły ani pomysłów i już wszystko nas irytuje. Najlepiej nie poddawać się a przede wszystkim trzymać nerwy na wodzy. Wiem, wiem łatwo sie mówi tylko gorzej z realizacją. W takich momentach najchętniej byśmy wyszły z domu i wszystko zostawiły.
Mam dwójkę dzieci i jak były małe również było mi ciężko, a zwłaszcza ze byłam sama (tzn mąż rzadko kiedy mi pomagał zawsze pracował).
Nie ważne czy to debiut czy nie, zawsze jest tak samo czyli ciężko , a czasami może być i gorzej.
Bo dziecko dziecku nie równe.
Starszy syn był mało marudny, ale za to nie nawidził jeździć w wózku. Za to tuptuś (młodszy) strasznie wszystkim szybko potrafił sie znudzić i do dnia dzisiejszego mu to zostało.
Więc co zrobić gdy już wynalazki nie działają na naszego maluszka???
- posadzić dziecko na podłodze, obłożyć poduszkami tak aby umożliwić mu zabawę ale żeby nie upadło, wysypać wszystkie zabawki jakie ma przed niego i bawić sie z nim. Udawać różne głosy rożnych zabawek np auto robi brum , ciuchcia - ciuch ciuch, kotek - miał , piesek - hau , krówka - muu itd
- podrzucamy zabawki i łapiąc udajemy ze sie przewracamy raz na jeden bok kolejny raz na drugi bok
- Misiaki ruszają rączkami, nuszkami, uszkami , główką przy tym wydają różne dzwięki
- kulanie piłki do dziecka siedzącego naprzeciwko nas - one uwielbiają piłki i mówienie przy tym kululululu
- pobawmy sie z dzieckiem w a kuku - Śmieszek dziecka będzie nie do opisania
- patataj na kolanie rozbawi maluszka, możemy zrobić mu samolot czy noski noski i przytulamy do woli bo jak troszkę podrosną to już nie bedą chciały tak chętnie sie tulić.
- bierzemy dziecko na ręce włączamy muzykę i tańczymy z nim , skaczemy, tańczymy walca, bujamy sie na boki , do pszodu do tyłu ( zawsze możemy zrobić dziecku prytka w buśke , rączkę - swoją buzią prytamy powietrze. Ale przede wszystkim śpiewamy. Nie dość, że dziecko bedzie miało świetną zabawę to my się odstersujemy trochę poćwiczymy i bedziemy miały rzadochę z tego że dziecko się cieszy.
- poczytać mu książeczkę ( ale nie od deski do deski bo maluch sie znudzi) tylko przeczytać jedno zdanie z każdej strony albo / lub / i opowiedzieć mu co jest na stronie i udawać różne głosy
- możemy dac dziecku do zabawy plastikowy kubek i miseczke, żeby sie pobawiły jak i pokazać mu że do tej miseczki wpada klocek i z niej wypada. Dzieci przecież uwielbiają rzucac przedmiotami.
- pokazujemy dziecku ze może bujać się na czworaka tzn gdy sie dzieci uczą raczkowania mają taki odruch bujania sie do przodu i do tyłu . Gdy sie już dziecko stabilnie opiera na rączkach to możemy podkurczyć mu nóżki wtedy przybiera poze raczkowania , są to też dobre ćwiczenia na wzmocnienie.
- w zależności od pogody ubieramy dziecko i wychodzimy na spacer pozwalamy mu podotykać drzew liści itp rzeczy, jak dziecko dotknie zwierzatka myjcie mu od razu rączki bo to są zarazki
- jak sie wam nie chce wyjśc na dwór to wyjdzcie chociaż na balkon tylko uwazajcie zeby dziecko wam nie wypadło, bądź otworz okno tylko nie rób przeciągu i ubierz dziecko!!
- Możemy włączyć dziecku bajkę w tv taką w której ruszają sie różne stworki i jest kolorowe i leci muzyczka , dzieci szybko zwracają na to uwagę , pamietajmy jednak o odległości od ekranu zeby nie było za blisko.
Wszystko zależy od naszej wyobraźni jakie zajęcie wymyślimy naszemu szkrabowi.
To co opisałam wszystko stosowałam u swoich dzieci a niektóre rzeczy jak kulanie piłką i taniec do dnia dzisiejszego wykorzystuje w zabawie z dziećmi.
Mam nadzieję ze choc trochę pomogłam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz