Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą tort. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 24 lutego 2015

Urodzinkowy Torcik Tuptusia

  Jak wczoraj pisałam wujek         (czołgpudzian ) zrobił torcik dla Tuptusia , upiekł biszkopt a dzisiaj babcia przełożyła go kremem i konfiturą. Oczywiście tort nie nazywał by się tortem gdyby dzieci nie miały własnego wkładu w niego czyli ozdobiły torcik.  
Na wierzch dzieci
poukładały owoce ( banany, ananasy) oraz inne dekoracje : kwiatki, gwiazdki, kolorowe posypki. Tort wstawilismy do lodówki aby  przeszedł tym wszystkim.
Potem dzieci miały zadanie.
Pelala, Gregory i Tuptuś każdy z nich wybrał świeczkę jaka stanęła na torcie - ich zadanie.
Najpierw świeczki zdmuchnął Tuptuś , a później jeszcze raz cała reszta.
Tort wyszedł rewelacyjny jak zawsze.
I pyknęło Trzy latka Tuptusia. Jak ten czas szybko leci, a pamiętam dosłownie jakby to było wczoraj jak się dopiero co urodził.... Ach... 



poniedziałek, 23 lutego 2015

A jednak są ferie

Zbieram się już od kilku dni do napisania posta,ale jakoś brak czasu. No i te pisanie w telefonie.
 Nie żeby tu nie było komputera, ale jakoś mój komp to mój, no i dużo więcej mam czasu dla siebie w domu. Nie myślcie sobie, że ja tu odpoczywam bo tak wcale nie jest. Jestem taka zmordowana po całym dniu że ciężko mi nawet zasnąć. 
Młody w nocy się często budzi, jeszcze te spanie z nim to jakaś katastrofa bo caly czas mnie kopie. W domu nie mam z nim takiej tragedii jak tutaj. 
Ha że babcia, ciocia , wujkowie, i dziadek to nie znaczy że ktoś weźmie i przypilnuje Tuptusia. 
On to wielki terrorysta i nikt się nim zajmować nie będzie niech to robi mama. Ale za to Tuptuś ma respekt do wszystkich tylko nie do mamy. !!! Trzęsie portkami jak tylko wie że źle zrobił a ktoś inny niż mama zwrócił mu uwagę.
Czas mija nam w miarę wolno, już mocno trochę wyzdrowielismy bo przyjechalismy trochę zakatarzeni i z kaszlem, ale inhalacje i syropki nam pomogły.
Mamy za sobą nawet dwa spacerki.

 Ja też już odwiedzilam kuzynke, jutro jadę do przyjaciółki. I do końca tygodnia nigdzie już nie idę. No nie liczę tego że jutro Tuptuś kończy swoje 3 latka a w czwartek jedziemy z dziećmi na kulki.
Nie nudzimy się prawie wcale, a to gramy w karty, skaczemy na macie, to gry wyciagniemy. Zawsze jest coś. A jutro, jutro torta będą dzieci przystrajaly. Wujek dzisiaj upiekł a jutro będą dokańczać.
Nawet książkę zaczęłam czytać,ale chyba jej nie skończę i będę musiała wziąć do domu.
Takie mamy ferie. Jest ładna pogoda nawet się cieszę że nie ma już zimy.

czwartek, 12 lutego 2015

Coś pysznego za zdany egzamin

Mąż za zdany egzamin zrobił mi torcika. Kupiliśmy spody , wiśnie drylowane , trzy kremy i tymbarka. Sok z wiśni i tymbarka połączył nasączył spody, krem czekoladowy wymieszał ze śmietankowym i posmarował środek spodów a krem waniliowy położył na wierz. Wiśnie włożył część do środka a reszte na zewnątrz. Torcik na drugi dzień był jeszcze smaczniejszy bo przeszedł tym sokiem i kremami. Aż rozpływał sie w ustach. :)


wtorek, 2 grudnia 2014

wyczekane urodziny

No i w końcu nastała sobota. Dzień który był odliczany chyba już od 20 listopada, a najbardziej przez ostatni tydzień.
Przyjechali goście, starszy rzucił sie wrecz na babcie wujków i Alicję. Tak bardzo sie cieszył, młody troche onieśmielony bo ostatnio widział wszystkich w wakacje.
Drudzy dziadkowie też przyjechali, ale to już mniejsza była radość.
Były prezenty, był tort który upiekł wujek z pomocą Alicji i powiem szczerze że był przepyszny !!!!!!
Już dawno takiego dobrego torta nie jadłam.!!!
Posiedzieli pięć godzin i pojechali z powrotem.
Dobrze , że świeta już za pasem więc teraz my do nich jedziemy i troche odpoczne, spotkam sie z przyjaciółkami z kuzynostwem.
Będzie Miło i rodzinnie.